To jaka jest kobieta współczesna?

Podobno współczesny czas to era kobiet. Żeńska energia dopełnia dotychczas dominującą kulturę mężczyzn, którzy przez ostatnie kilkaset lat tworzyli fundamenty euoramerykańskiej cywilizacji. Czy rzeczywiście obecnie jest tak kobieco? Jak będzie w przyszłości?

Nie mamy co płakać, rzeczywiście w Polsce rola i możliwości kobiety zbliżają się w statystykach do pozycji mężczyzny. Wzrasta ilość zatrudnionych kobiet, coraz więcej nas na kierowniczych stanowiskach i w świecie polityki. Jednak dysproporcje płacowe w ostatnich latach zmniejszają się coraz wolniej. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w swoim raporcie za 2017 poinformowało, że kobiety w Polsce zarabiają średnio od 7% do 18,5% mniej niż mężczyźni! Na dodatek, w Unii Europejskiej wcale ta sytuacja nie wygląda lepiej dla naszej płci. W Niemczech dysproporcje są jeszcze ciut większe na korzyść dla zarobków mężczyzn.

Dlaczego mniej zarabiamy? Pewnie przyczyn jest wiele – od ciągle mających miejsce przypadków płacowej dyskryminacji płciowej, kiedy to facet na tym samym stanowisku zarabia więcej, aż po fakt, że to dziewczyny częściej pracują w niepełnym wymiarze godzin.

 

Ale jest też jeszcze jedna kwestia, która wpływa na płacowe nierówności! Podczas niedawnego kryzysu świata nieruchomości i finansów, pracę kobiet okrzyknięto najbardziej niedocenionym i niewykorzystanym potencjałem gospodarczym naszej planety. Specjaliści obojga płci podkreślali fakt, że kobiety są mniej skłonne do podejmowania ryzyka, bardziej przyjacielskie niż rywalizujące. Niestety, to prawda… Dlaczego jednak: niestety?

 

Bo jesteśmy mniej inwazyjne. Poprzez pracę udowadniamy, ze jesteśmy warte pokładanego w nas zaufania, podczas gdy wielu mężczyzn poprzez wykonywaną pracę przede wszystkim aspiruje do wyższych stawek płacowych. My unikamy konfliktów i dużo rzadziej niż mężczyźni okazujemy się twardymi negocjatorkami w kwestii własnych zarobków. Nie podjęłybyśmy się niepewnych inwestycji i nie ryzykowały potężnych pieniędzy węsząc okazję – a to ponoć główne przyczyny ostatniego globalnego kryzysu. Ale nie walczyłybyśmy też o swoją pozycję w firmie, o awans i przysługujące nam świadczenia!

 

Czy to cechy naszej płci? Czy takie są tylko kulturowe uwarunkowania, które nadal na nas ciążą? W ostatnich tygodniach jednym z hitów na światowej platformie Netflix okazał się serial Chilling Adventures of Sabrina, który zadebiutował 26 października 2018. Produkcja jest rebootem cyklu filmów o nastoletniej czarownicy Sabrinie Spellman, który emitowany był również w polskojęzycznych stacjach telewizyjnych.

 

Jednak nowa Sabrina Spellman niewiele ma wspólnego z uroczym i ciepłym dziewczęciem z serialu produkowanego w latach 1996 – 2003. Sabrina w 2018 jest pełna dylematów, nie akceptuje niesprawiedliwości, podejmuje decyzje dotyczące swojej przyszłości wbrew opinii ogółu, naraża się, ryzykuje, a nawet popełnia błędy i ponosi ich konsekwencje, cały czas podążając jednak naprzód. Ot, taka pół wiedźma, pół kobieta.

Serial aż eksploduje od nawiązań do praw kobiet i ich walki z męską supremacją. Etyka i moralność zdają się na pierwszy rzut oka powykręcane, ale w gruncie rzeczy postawa Sabriny to walka ze złem we wszelkiej postaci – chociaż przy użyciu metod często powiązanych z czymś, co w popkulturze, ale też w tradycji chrześcijańskiej, określa się mianem czarnej magii. Nic więc dziwnego, że serialowi wytoczył proces Kościół… Był to jednak Kościół Szatana, znany jako Świątynia Szatana, którego władze uznały, że w serialu został bezprawnie wykorzystany wizerunek posągu Bafometa z dziećmi. Pomnik ten został wykonany na zlecenie satanistów z The Satanic Temple.

Za sprawą oprawy i gry aktorskiej tytułowa Sabrina jest zarówno zachwycająca, jak i przerażająca… Ale jest kobietą! Będziemy więc prezentowane demonicznie i anielsko? I czy wizerunek medialny wpłynie na zachowanie kobiet w realnym życiu? Serial Chilling Adventures of Sabrina oglądają ludzie różnej płci i w różnym wieku, jednak na pewno ogromną część widowni stanowią młode dziewczęta, które jeszcze kształtują swoje postawy społeczne. Zapewne dla niektórych z nich Sabrina Spellman okaże się wzorem do naśladowania. Czyli staniemy się w przyszłości pewne siebie, ryzykanckie, ale też ugodowe i nieinwazyjne? Może, po prostu, będziemy miały wiele twarzy, a prawdziwą siłą płci okaże się jej różnorodność…

 

 

2019-06-07