Letnie upały grożą depresją sezonową

Zaburzenia psychiczne kojarzą się przede wszystkim z okresem zimowym i jesiennym. Zaskakujące, ale specjaliści są tu niemal jednomyślni – letnie upały także mogą prowadzić do stanów depresyjnych.

Depresja jest zespołem zaburzeń psychicznych, które radykalnie dotykają nastroju. Depresja jesienno-zimowa nie jest jedynym zaburzeniem sezonowym, na jakie jesteśmy narażeni. Rzadziej diagnozowana, ale również nieprzyjemna jest depresja letnia.

Objawy depresyjne latem są potęgowane przede wszystkim momentami skoków temperatury oraz zmian wilgotności powietrza. Wraz z falą upałów wzrasta w niektórych ludziach poziom rozdrażnienia, stresu, agresji i ataków paniki. Letnia depresja może też przejawiać się spadkiem zainteresowań, apatią i bezgranicznym, irracjonalnym smutkiem. Następuje osłabienie koncentracji, zaburzenia snu oraz zaburzenia łaknienia.

Specjaliści tłumaczą to podobnie, jak zmiany nastrojów przy innych sezonowych zaburzeniach. Ludzki organizm funkcjonuje według precyzyjnie określonego biologicznego rytmu, który ma swoje cykle dzienne, tygodniowe, miesięczne i roczne. Rozregulowany zmianami temperatury i klimatu zegar biologiczny organizmu wywiera negatywny wpływ na gospodarkę hormonalną. Efektem tego stanu rzeczy może być zmniejszenie aktywności układu serotoninowego, uważanego za strażnika naszego dobrego stanu.

Poza tym, latem często następuje zakłócenie codziennego harmonogramu funkcjonowania organizmu, który jest ściśle powiązany z cyklem dziennym zegara biologicznego. Urlop w pracy, a dzieci mają wakacje. Chociaż częstsze przebywanie na świeżym powietrzu jest zbawienne dla naszego organizmu, to jednak jeśli przez kilka miesięcy kisiliśmy się w pomieszczeniach w pozycji siedzącej, to nagła spora dawka ruchu, dotlenienie mózgu i inne zdarzenia mogą być odebrane bardzo radykalnie przez nasze receptory. Pamiętajmy, żeby być aktywnym przez cały rok, a nie dopiero latem.

Skuteczne leczenie depresji jesienno-zimowej oparte jest na fototerapii. Zabieg fototerapii polega na naświetlaniu chorego lampami emitującymi światło o dużym natężeniu.

Latem nie możemy jednak uskarżać się na brak światła. Rekomendowane jest więc przebywanie w chłodnym oraz suchym klimatyzowanym pomieszczeniu. Chłodne powietrze ostudzi nie tylko ciało, ale również i umysł. Skutecznie może poprawić nastrój, analogicznie do leczenia światłem w depresji jesienno-zimowej. Zawsze też po specjalistyczną poradę możemy udać się do lekarza psychiatry.

Pamiętajmy jednak, że chwilowe poczucie smutku, przemęczenia i niechęci do świata nie musi wcale być manifestacją depresji. Z drugiej strony, stany depresyjne mogą wywierać ledwo zauważalny, ale długotrwały wpływ na nasze samopoczucie – jak ma to miejsce w przypadku dystmii, zwanej małą depresją.

 

 

2015-08-16

PARTNERZY