Prezerwatywy, tabletki antykoncepcyjne, plastry... a może salpingektomia?

Zastanawiając się nad antykoncepcją, rozważamy różne możliwości, biorąc pod uwagę czynniki takie, jak skuteczność oraz ich wpływ na kobiecy organizm. Szukając najlepszego rozwiązania natrafiamy na jak dotąd najskuteczniejszą oraz najbezpieczniejszą, oczywiście według jej zwolenników, alternatywę – salpingektomię.

Uff!!! Czyżby naprawdę miał być już koniec z faszerowaniem się tabletkami oraz zamartwianiem czy aby na pewno nie zajdę w ciążę!?!?  Ale.. jest mały haczyk! Salpingektomia jest to metoda trwała i nieodwracalna. Zabieg co prawda prosty, zajmujący kilka minut, bezbolesny - to jednak nie dla osób planujących w przyszłości potomstwo. Można nazwać salpingektomię sterylizacją dla kobiet. Z drugiej strony, taka metoda dla osób z góry nie planujących dzieci wydaje się być jednak idealnym rozwiązaniem.

Wskaźnik Pearla określający skuteczność antykoncepcji wynosi w przypadku tej metody 0,5. Oznacza to, że na sto kobiet zdarzyło się tylko 0,5 zapłodnień. Dla porównania w przypadku prezerwatyw jest to wynik od 3 do 7. W zestawieniu z gumkami lepiej już wypada plaster antykoncepcyjny z wynikiem 0,9. Bezsprzecznym jednak pionierem jest tutaj salpingektomia.

 

Czy aby na pewno nie ma żadnych zagrożeń? Cóż, mimo iż w większości opisywany jest w superlatywach to jednak zawsze istnieje ryzyko, że zabieg ulegnie komplikacji, bo zostanie źle wykonany.

 

Co nam wtedy grozi? W najgorszym wypadku ciąża pozamaciczna. Pozostałe efekty uboczne jakie trzeba mieć na uwadze wiążą się już z zagrożeniem typowego zabiegu chirurgicznego oraz narkozy, pod którą jest wykonywany. Mogą też wystąpić bóle podbrzusza czy infekcje pęcherza moczowego.

 

No dobrze, ale na czym właściwie to polega? Jest kilka metod wykonywania tego zabiegu. W każdym z nich dochodzi do przerwania ciągłości jajowodu. Jest on albo przecinany i podwiązywany albo zakładane są na jajowodach klipsy. Są też inne metody mniej inwazyjne, jak wykonane metodą laparoskopową bądź najnowocześniejszą z nich metodą Esurr. W tej ostatniej do jajowodów wprowadza się specjalną spiralną wkładkę.

 

Koszt zabiegu to około 2 500 PLN
Gdzie? Najbliższe kliniki w Czechach, na Słowacji oraz w Niemczech. Niestety, w Polsce zabieg jest prawnie zakazany.

Co może wzbudzić kontrowersje to fakt, że już męski odpowiednik tego zabiegu - wazektomia jest zabiegiem w pełni legalnym w Polsce. Dowodzi to, jaki jest stosunek do kobiety i jej ciała w naszym kraju.

Wazektomia w przeciwieństwie do podwiązania jajowodów jest zabiegiem nietrwałym i odwracalnym. Jeśli więc planujemy mieć w przyszłości dzieci bądź po prostu nie chcemy podejmować takiej nieodwracalnej decyzji pochopnie, to może warto namówić partnera żeby zdecydował się na taki zabieg?

 

Byłoby to dużym odciążeniem dla kobiety, która nie musiałaby już niszczyć swojej wątroby tabletkami ani pamiętać o ich regularnym przyjmowaniu, czy też być narażoną na stres związany z niechcianą ciążą.

Wazektomia czy też salpingektomia okazują się na przestrzeni czasu najtańszymi metodami antykoncepcji. Co prawda, z góry zapłacimy więcej - natomiast jest to koszt jednorazowy i zwraca się szybko w porównaniu do tabletek, które trzeba regularnie kupować.

Dobrym rozwiązaniem jest porozmawiać na spokojnie  o tym pomyśle z partnerem. Być może nie szanuje naszego zdrowia tak, jak nam się wydawało i unikniemy rozczarowania w przyszłości. A wy co o tym sądzicie?

Na pewno dobrze jest poznać zdanie partnera i wybrać optymalną dla siebie metodę antykoncepcji by móc w pełni cieszyć się z cielesnych doznań z ukochaną osobą bez niechcianych konsekwencji. Niech nic Cię nie ogranicza w łóżku! Poczuj się swobodnie i daj się ponieść rozkoszy.

 

Zapraszam na mój fanpage: Ilkabi de Vill

 

Zdjęcie tytułowe: Fot. devonstudio; Modelka: Ilkabi de Vill

 

 

2019-01-10